sobota, 26 stycznia 2008

X Japan - Crucify My Love

Zniszcz moją miłość

Zniszcz moja miłość
jeśli uważasz, że jest ślepa.
Zniszcz moją miłość,
jeśli to mnie wyzwoli.

Nigdy nie wiedziałem,
nigdy nie przypuszczałem,
że miłość potrzebuje dowodu.
Zniszcz moją miłość,
jeśli tak właśnie ma być.

czwartek, 24 stycznia 2008

L'Arc~en~Ciel - Finale

Cicho obejmuję omdlewające, ulotne piękno,
ostrożnie, aby go nie zniszczyć.
Szukam jej w kryjówce księżyca.
Czuję ból przeznaczenia.
Ignoruję uczucie, że ktoś patrzy.
Dotknąłem tych wypełnionych smutkiem ust.

poniedziałek, 21 stycznia 2008

Stworzenie...

Był mroźny, wietrzny wieczór. Słońce krwawo zachodziło oznajmiając koniec dnia. Głęboko pod ziemią w królewskiej sypialni szatan otworzył oczy. Był w złym nastroju. Zwołał swoje sługi i nakazał wielkie porządki w piekle. Diabły rozprostowały zdrętwiałe kości i zabrały się do pracy. Wygarnęły z najciemniejszych zakamarków piekieł śmieci, które leżały tam od wieków. Zgarnęły wszystko na jedną gromadę i spojrzawszy na to umknęły przerażone. Szatan podszedł do zebranych śmieci z mocnym postanowieniem stworzenia nowej istoty. Pochylił się i wypowiedział magiczne słowa. Gdy tylko spojrzał na efekt swej pracy, zemdlał ogarnięty strachem.Ocknął się i nakazał, aby istota ta nigdy nie opuściła komnat piekielnych. Niestety... Sparaliżowane strachem diabły nie śmiały jej zatrzymać. Istota wyszła poza bramy piekieł i oznajmiła światu: "Oto ja - kobieta".

Kagrra - Irodori no sanka

Hymn kolorów

W niekończącej się podróży, spuściłem wzrok i westchnąłem.
Wspominam,
martwy głos mnie samego leży uśpiony.

Kiedyś uszkodzony, ropiejąca otwarta rana
Ukryte łzy są wciąż widoczne.
Powolne uzdrowienie, podnoszę twarz.

niedziela, 20 stycznia 2008

Amaterase - Akatsuki

– ŚWIT

Oślepione ptaki dryfujące w wąwozie czasu.
Chcą rozłożyć swe złamane skrzydła
lecz to niemożliwe.
Kiedy spróbujecie się podnieść
pożyczę wam swe ramiona
Polecimy razem,
wraz z pragnieniami skrytymi w głębi naszych serc.

Powracam do siebie.
Tam gdzie spokój.
Stajesz się pełny
wypełniony miłością.

środa, 16 stycznia 2008

Gackt - Fragrance

Nie mogę nawet zrozumieć, gdzie jestem
Wyblakłe wspomnienia wolno wracają
W stronę wiatru po cienkiej nitce
Słucham uważnie głosu mojego zatroskanego serca
"W jakim świecie się urodziłem..."
Tak ono pyta
Księżyc zawsze wpatruje się we mnie
Nawet teraz, odpowiedź jeszcze nadejdzie
Proszę, pozwól mi usłyszeć
głos...
Proszę pokaż mi
sen...
Ponieważ nawet jeśli zapadnę w niekończący się sen
Nie będzie się czego bać
Proszę naucz mnie
prawdy...
Proszę opowiedz mi
o zbrodni...

cisza...

Cisza nadeszła zupełnie niepostrzeżenie i zagarnęła we władanie cały pokój.
-Nie wyganiaj mnie... Nie zabijaj...-prosiła.
Pozwoliłam jej zostać, ale tylko na chwilę. Zaczęła opowiadać swoje historie. Były fascynujące i smutne zarazem.
Cisza... Otuliła mnie ramionami i delikatnie zaczęła dzwonić w uszach. Niczym mały, kryształowy dzwoneczek.
Zrobiło mi się duszno. Cisza była za gęsta... Za cicha...
Włączyłam muzykę, popłynęły dźwięki. Jak przez sen usłyszałam krzyk umierającej ciszy...

wtorek, 15 stycznia 2008

Gackt "Seven"


Wciągnięty przez szklany sen
Otulony ciepłem
Budzi mnie słaby głos

Tutaj mnie zabij”

Ta wynurzająca się postać
której w realnym życiu mogę tylko pragnąć
Nie wróci



coś własnego...

Wtulona w ramiona przyjaciela
szukam odkupienia...
za pragnienia zakazane...
za myśli, których być nie powinno...
za smutek bez powodu...
za cierpienie bez przyczyny...

Otulona zapachem i ciepłem ciała
szukam zapomnienia...
błędów przeszłych i przyszłych...
nierozważnych słów...
pragnień zbyt wielkich...
kroków nieprzemyślanych...

Słuchając przyjaznego bicia serca
szukam ukojenia...
dla zawiedzionych nadziei...
dla złamanego serca...
dla zranionej duszy...
dla niespełnionych obietnic...

Oddałam już wszystko,
co miałam i co było we mnie
i nie zostało już nic,
co mogę ofiarować...
tylko ja...

Kagrra - Boukyaku no Hate no Kogoeta Kodoku

Zapomnienie końcem zamarzniętej samotności


Przeszłość wydaje się być czymś tajemniczym

gdy teraz w pustym pokoju nie ma już nikogo.

Nieskończona ilość twych zdjęć dekoruje go

Niezmiennie się z nich uśmiechasz


poniedziałek, 14 stycznia 2008

Początek

Taki sobie blogasek prowadzony przez dwie zakręcone dziewczyny, więcej wkrótce.....