Opuszki moich palców nie mogą dłużej dosięgać odległego nocnego nieba
Rozwiążę migocące gwiazdy i uwolnię je
Zostań ze mną, aż zapadnę w sen
nie odchodź z tą delikatną dłonią
jak wtedy, gdy uciekłem jak dziecko
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Arc~en~Ciel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Arc~en~Ciel. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 marca 2008
sobota, 23 lutego 2008
L'Arc~en~Ciel - White feathers
Białe pióra opadają w dół, on maluje obraz w swoim pokoju
Przyjemny widok zamkniętego okna, maluje obraz ptaka
W rogu pokoju ptak ze związanymi nogami trzepocze rozpaczliwie skrzydłami
Ogląda to pogrążony w smutku, we wspomnieniach o niej
Proszę, czy wskażesz mi drogę do nieba
Chociaż jesteś teraz blisko mnie
Proszę, czy wskażesz mi drogę do nieba
Oddalasz się, nie dosięgnę cię, jest za wysoko
Przyjemny widok zamkniętego okna, maluje obraz ptaka
W rogu pokoju ptak ze związanymi nogami trzepocze rozpaczliwie skrzydłami
Ogląda to pogrążony w smutku, we wspomnieniach o niej
Proszę, czy wskażesz mi drogę do nieba
Chociaż jesteś teraz blisko mnie
Proszę, czy wskażesz mi drogę do nieba
Oddalasz się, nie dosięgnę cię, jest za wysoko
czwartek, 24 stycznia 2008
L'Arc~en~Ciel - Finale
Cicho obejmuję omdlewające, ulotne piękno,
ostrożnie, aby go nie zniszczyć.
Szukam jej w kryjówce księżyca.
Czuję ból przeznaczenia.
Ignoruję uczucie, że ktoś patrzy.
Dotknąłem tych wypełnionych smutkiem ust.
ostrożnie, aby go nie zniszczyć.
Szukam jej w kryjówce księżyca.
Czuję ból przeznaczenia.
Ignoruję uczucie, że ktoś patrzy.
Dotknąłem tych wypełnionych smutkiem ust.
Subskrybuj:
Posty (Atom)